Hakuna Matata

JAK UMÓWIĆ SIĘ Z PIGMEJEM NA RANDKĘ?

4th lipiec 2008

JAK UMÓWIĆ SIĘ Z PIGMEJEM NA RANDKĘ?

posted in * CO WARTO WIEDZIEĆ |

Miłość! Tak wiele o niej się mówi, pisze, nawet śpiewa… Widać ją wszędzie, słychać ją wszędzie. I wszystko jest fajnie, jeśli kochamy i jesteśmy kochani. Jeśli spotykamy na swojej drodze tego wymarzonego księcia z bajki i jako dzielni rycerze ratujemy tę najpiękniejszą księżniczkę z najwyższej komnaty w najwyższej wieży. Ale co dzieje się, gdy nasza miłość nie jest odwzajemniona, gdy kochając mamy świadomość , że jesteśmy przez tą drugą osobę niezauważani? A co dzieję się z człowiekiem, którego my nie dostrzegamy, a często nawet specjalnie unikamy, chowamy się, udajemy że jesteśmy z kimś innym.
Taki właśnie często jest los Pigmeja. Niedostrzegany, odpychany, często nawet nie uważany za człowieka. Jest małym człowieczkiem - to fakt, ale przecież to nie skreśla go z listy potencjalnego kandydata na męża czy kobietę na żonę… Ale może od początku.

Jakim człowiekiem jest Pigmej?

Najczęściej nazywani są malutkimi ludźmi –nie mylić z karłami. Wzrost przeciętnego mężczyzny wynosi 145- 150 cm, a u kobiet dochodzi do 135 cm. Mają krótkie nogi, ale długi tułów, drobne stopy i dłonie, szerokie i krótkie uszy, ich górna warga jest wypukła a oczy są koloru czarnego lub ciemno piwnego. Taka budowa ciała i stosunkowo niski wzrost spowodowały, że Pigmeje bardzo dobrze przystosowały się do życia w dżungli. Tam właśnie, wśród bujnej roślinności lasów tropikalnych, zarówno Afryki, Azji i Oceanii, czują się najlepiej i te miejsca nazywają swoim królestwem. Nie mają stałych domów, przenoszą się z miejsca na miejsce, tam, gdzie w danym okresie będą mieli możliwość zebrania odpowiedniej ilości pożywienia. Nie korzystają z wynalazków cywilizacji, nie gromadzą ani skarbów ani żadnych rzeczy materialnych, nie mówiąc już o pieniądzach. Pigmej żyje chwilą i dniem dzisiejszym. Dlatego śmiało można powiedzieć iż zasada CARPE DIEM nie jest im obca. Prowadzą zbieracko- łowiecki tryb życia, nie robią zapasów, z reguły nic nie hodują ani nie uprawiają. Kobiety zbierają larwy motyli, termity, grzyby, jagody. Mężczyźni polują głównie na dzikie świnie, pancerniki, szczury, małpy a także na słonie. Łowią ryby i wybierają miód z ukrytych w lesie dziupli.
Bogactwo Pigmeja.
Gdybyśmy w dwóch zdaniach mieli zmieścić całe bogactwo, które posiada Pigmej, zapewne nie bylibyśmy w stanie przekroczyć tej granicy. Całe bogactwo materialne to: mata do spania, garnek na wodę, łuk albo maczeta i wśród niektórych ubranie na zmianę. Dlatego mówiąc o bogactwie Pigmejów, musimy mówić o ich duchowych i wewnętrznych walorach. Pigmeje potrafią oczarować wszystkich i wszystko swoim śpiewem. Ich głosy mają w sobie nieopisane piękno. Przy śpiewie nieodzowny jest taniec, który nie tylko spełnia funkcję rozrywkową, ale głównie czysto religijną. Taniec w większości jest wykonywany w rytmach tam-tamów przez członków grupy. Taniec należy głównie do mężczyzn, kobiety natomiast towarzyszą tańcom swoim śpiewem.
Wierzenia Pigmejów.
I tu chyba my mamy się od kogo uczyć. Pigmej nigdy nie powie, że to on upolował słonia, ale odniesie to do szczęścia, którym obdarzył go jego Bóg – Komba. To właśnie ten Bóg jest ich stworzycielem, opiekunem i od niego zależy całe szczęście i powodzenie w życiu każdego Pigmeja. To również do niego Pigmeje modlą się prosząc o zdrowie, ochronę przed niepowodzeniem. W wierzeniach Pigmejów znajdujemy również wiele duchów, przez nich samych uważanych za dusze, które wcześniej żyły między nimi. Możemy wyróżnić: Bokela –ducha, który naprowadza myśliwych na ślady dzikich zwierząt; Kose – który przewodzi tańcowi wróżebnemu; Mongelebo – pojawia się w momencie czyjejś śmierci; Nyabula – interweniuje po zabiciu słonia oraz Jengi uznawany za największego ducha lasu.

Pigmej i miłość.

Zastanówmy się zatem, czy my Europejczycy nie szukamy za wiele, nie żądamy od życia cudów tu i teraz. I czy tak naprawdę miłość jest prawdziwą miłością, tym co łączy na dobre i na złe, co każe nam żyć zarówno w dostatku jak i w biedzie. Przeciętny Pigmej w porównaniu do Europejczyka nie ma za wiele do zaofiarowania kobiecie, w której się zakocha, bo nie posiada przecież żadnych dóbr materialnych. Pigmej musi po prostu być sobą, musi umieć uzewnętrznić swe wewnętrzne piękno, swoją siłę, męskość a brylantami którymi może obdarować kobietę są słowa i bycie obok niej. Muszą żyć tak, aby kobieta czuła się przy nich bezpieczna, kochana. Gdy się pokłócą Pigmej nie pójdzie przecież do sklepu czy do hipermarketu i nie kupi kolejnego pierścionka, czy następnej pary kolczyków, nie mówiąc o bukiecie róż… Ale czy to właśnie nie jest prawdziwa miłość? Gdy stajesz przed drugą osobą niemalże biedny, w tym samym ubraniu od miesiąca a nawet kilku lat, gdy jedyne co masz do zaoferowania to zwykły uśmiech, miłe słowo, dotyk dłoni i delikatny pocałunek w policzek (tak na początku oczywiście, w końcu w Afryce nie ma specjalnych bocianów i kapusty ). My chyba dawno o tym zapomnieliśmy, w pośpiechu zgubiliśmy to co jest perłą wśród wszelkiej konsumpcyjności i materialności w naszej cywilizacji.
A może czasem warto umówić się na randkę po pigmejsku? Życzę w takim razie powodzenia i wiele miłości.

Renata Szafrańska

Leave a Reply