Hakuna Matata

s. Fidelis Kozak OP - z życia misjonarki

4th styczeń 2008

s. Fidelis Kozak OP - z życia misjonarki

posted in * MISJONARZE PISZĄ... |


Od 7 listopada 2007 roku pracuję w mieście Ułan-Ude, ktore znajduje się w odległości 7 tys. kilometrow od Polski. Powoli uczę się wielu rzeczy, które są dla mnie zupelnie nowe, przyglądam sie pracy sióstr i próbuje wdrażać się w codzienny rytm pracy.
Już pierwszego dnia po przylocie spotkałam się z dziećmi, które przychodzą do naszej świetlicy w czasie wolnym od nauki. Tutaj mogą odrabiać lekcje (siostry często im w tym pomagają), mogą spędzić ciekawie czas (mają tu różne możliwosci). Tutaj dostają także obiad. Czasami, ze względu na różne trudne sytuacje rodzinne, potrzebują nawet noclegu. Siostry starają sie wspierać dzieci w potrzebach materialnych, np. kupują buty, odzież, zeszyty, wypożyczają podręczniki szkolne. Opieką objęci są także dorośli nasi parafianie, których owiedzamy, robimy zakupy lub pranie.
Na niedzielną Mszę św. przychodzi niewiele osób – porównując z Polską. Myślę, że trzeba wielu lat pracy, by tutejszym ludziom pomóc otworzyć się na działanie Pana Boga. Przez długi czas ich potrzeby duchowe były zagłuszane i teraz trzeba wiele cierpliwości i wzrozumiałości. Cieszymy się tym, że są wciąż tacy, którzy przychodzą, by prosić o chrzest (w tej chwili przgotowuje się kilka osób: i dzieci, i dorosłych). Są też tacy, którzy noszą w sercu pragnienie chrztu, ale nie potrafią podjąć decyzji i zwlekają z tym przez wiele lat.
Przede mną pierwsze Święta Bożego Narodzenia poza Ojczyzną. Tutaj Wigiliąę spędza się wspólnie z parafianami: łamiemy się opłatkiem, spożywamy wspólnie wieczerzę i uczestniczymy w Pasterce. W pierwszy dzień Świąt odwiedzamy tych, którzy nie mogli przyjść na wspólną Wigilię.
Gorąco proszę o modlitwę za mnie, moje Siostry i księdza Proboszcza oraz za ludzi, których tu spotykamy i za całą Rosję
Szczęść Boże!
s. Fidelis

Leave a Reply