s. Fidelis Kozak OP - Ułan Ude
posted in * LISTY MISJONARZY |Ułan Ude 24.09.08.
Szczęść Boże!
Pozdrawiam serdecznie! Rozpoczął się rok szkolny i w związku z tym jest wiele obowiązków. Pomagamy dzieciom skompletować podręczniki (jest u nas możliwość wypożyczania, ale co roku trzeba kopić wiele nowych), a czasami inne przybory szkolne.
Mnie czas bardzo szybko płynie, mnóstwo rożnych rzeczy do zrobienia: mniejszych i większych. Coraz bardziej angażuje się w tutejszą prace, wchodzę w to niełatwe środowisko (któremu ciągle nie mogę się nadziwić). Coraz częściej rozmawiam z rożnymi ludźmi, słucham o rożnych problemach i widzę jaka tu straszna bieda i materialna, i moralna.
Dziś byłam w sklepie z dziećmi, kupowałam razem z nimi rzeczy za pieniądze, które przychodzą dla nich regularnie z Polski (będę się tym zajmować na stałe). Marzenie tutejszych dzieciaków: mieć ładny sweter i dżinsy - nasze dzieci w Polsce maja ich po kilka par. Tutejsze dzieciaki często nie mogą sobie na to pozwolić, nawet jeśli rodzice pracują i nie pija, bo zarobki są tragicznie miale w porównaniu z cenami. Z drugiej strony, jeśli się im da to oni nie umieją tego uszanować. U nas kurtki czy buty mogą służyć na kilka sezonów, a tutaj rzadko, bo rodzice zupełnie o to nie dbają. Błędne koło… A przecież dawać bez końca za darmo też nie można, bo to nie prowadzi do niczego dobrego.
W tym roku będę tez miała grupę dzieci na katechezę (4 osoby, to dożo:) Nie wiadomo jednak, jak często oni będą przychodzić na Msze w niedziele. To jest poważny problem. Probuje też zorganizować grupę śpiewających na Mszach niedzielnych. Idzie to bardzo
opornie, ale trzeba próbować.
Każdego dnia pamiętam w modlitwie i bardzo na nią liczę.
Z Bogiem!!!
s. M. Fidelis Kozak OP
