Hakuna Matata

s. Tadeusza Frąckiewicz OP - Mała pora deszczowa

4th styczeń 2008

s. Tadeusza Frąckiewicz OP - Mała pora deszczowa

posted in * LISTY MISJONARZY |

24 marca 2004

Moi Drodzy!

A u nas już spadł deszcz! Co za radość! To tak, jak w Polsce, na wiosnę, zobaczy się pierwszy kwiat! Spadł pierwszy deszcz, ale po nim znów nastąpiło kilka dni suszy to jest na razie tzw. mała pora deszczowa . Deszcze wtedy nie są takie regularne i nie takie obfite. Od czerwca zaczyna się właściwa pora deszczowa. Wy sobie nie wyobrażacie, jaką radość może sprawić deszcz! Nieustanny brak wody, to prawdziwe cierpienie tutejszych ludzi. To jest fakt, że, można się przyzwyczaić do suszy i czasami to jest to nawet dogodne, bo nie trzeba się obawiać pogody kiedy organizuje się jakąś uroczystość. Np. Mszę św. czy spotkanie z młodymi i wiadomo, że będzie słońce. Dziś na przykład jestem
w Bertoua, gdyż wczoraj odwiozłam ludzi do Ośrodka Szkoleniowego
w Batouri. A ci ludzie mieli bagaże, które były na zewnątrz. Jeśli jest susza, nawet się nie zastanawiam, a wczoraj trzeba było organizować plandeki, by przykryć ta bagaże. Nie można też teraz planować pewnych wyjazdów w ciemno, bo ulewny, nagły deszcz może nam przeszkodzić, a nawet wszystko zniszczyć.
Jak sami widzicie, zaprzeczamy sobie? Chcemy deszczu i go nie chcemy! Dobrze, że to Pan Bóg decyduje o tym, a nie my. Bo byłby kłopot. W każdym bądź razie moi ludzie (7 rodzin) dalej się kształcą w Centrum Rolniczym. W zeszły poniedziałek była wielka narada w mojej szkole rolniczej na temat przyszłości, bo mamy kłopoty. Problemy z zapłaceniem szkoły, tak zwane czesne uczniów. Rodzice nic nie chcą pomóc. Oni sami się nie uczyli więc uważają, że ich dzieci też mogą tak żyć.
W takim razie, postanowiliśmy robić z uczniami coś, co przyniosłoby małe dochody, żeby szkoła mogła funkcjonować. Wczoraj moi uczniowie zaczęli przygotowywać teren pod staw rybny (w korycie małego strumyka) i także teren pod plantacje palm oliwnych. Jakoś trzeba sobie radzić. Ważne, że młodzi mają motywację nauki i pracy.
Niebawem zaczyna się Triduum Paschalne. Dla nas chrześcijan praktycznie są to najważniejsze dni. A potem radość Zmartwychwstania!
Życzę Wam wielkiej wiary w Tego, który pokonał śmierć i ukazał nam otwarte wrota nieba! On nas tam oczekuje jak kochający Ojciec.
Życzę też codziennych zmartwychwstań, to znaczy ciągłej nadziei w chwilach trudnych
i żywej nadziei gdy wydarzają się rzeczy beznadziejne.
Za miesiąc obiecuję list. Już z Polski. Wylatuję do kraju 22 maja, w Warszawie będę 23 maja. Z obietnicą modlitwy i szczerym Bóg zapłać za Waszą troskę o mnie
i dzieła mi zlecone przez Pana.

Wasza Siostra Tadeusza  

Leave a Reply